Polityka to zakłamana gra kolesiów

Od 20 lat systematycznie spada liczba mieszkańców Kędzierzyna-Koźa, a co za tym idzie maleje liczba uczniów w szkołach. Już w 2005 roku dopłata z budżetu gminy do utrzymania szkół podstawowych wynosiła 20 procent ponad subwencję, otrzymywaną z ministerstwa edukacji. Odtąd z roku na rok jest coraz gorzej. Zamiast inwestować w drogi, chodniki i przeznaczać miejski grosz na inne palące potrzeby, musimy coraz większe kwoty topić na utrzymanie coraz bardziej pustych szkół. Wiedziały to już poprzednie władze Kędzierzyna-Koźla, ale wolały udawać, że problemu nie ma.
Trzeba jednak przyznać, że już w 2008 roku prezydent Wiesław Fąfara chciał zamknąć Szkołę Podstawową nr 14 i „za” byli wówczas radni SLD. Placówka ocalała tylko dlatego, że ówczesny prezydent i jego stronnictwo polityczne miało w radzie mniejszość. Prawicowa większość uznała, że trzeba dać tej szkole szansę pod warunkiem, że zdoła zwiększyć liczbę uczniów, przyciągnąć nowe roczniki i uzasadni tym rację swego bytu.
Tak się jednak nie stało i „czternastka” ma być skasowana. Mimo oczywistych racji finansowych jej największymi obrońcami chcą się teraz jawić radni SLD, mimo, że gdy sytuacja szkoły była mniej dramatyczna niż dziś, gotowi byli ją zamknąć tylko dlatego, że wnioskował o to prezydent miasta należący do tej samej partii, co oni. I niech ktoś powie, że polityka nie jest zakłamana…

Aktualna kategoria: KOMENTARZE
REKLAMA
© 2018 Tygodnik PARTNER. All rights reserved / Wszystkie prawa zastrzeżone
Zobacz także: www.kedzierzynkozle24.pl.