Same badania nie pomogą

Już niedługo będziemy wiedzieć na których osiedlach zanieczyszczenia pyłem są największe. Ale to nie rozwiązuje problemu smogu w Kędzierzynie-Koźlu.

Kędzierzyn-Koźle ma wielkie problemy z zapyleniem. Bywa, że zanieczyszczenia przekraczają normy 10-krotnie. Powodem jest głównie tzw. niska emisja, czyli efekt spalania węgla w przydomowych kotłowniach. Miasto szuka sposobu na rozwiązanie problemu. Jednym z pomysłów jest dokładne opomiarowanie Kędzierzyna-Koźla, by sprawdzić gdzie problem jest największy. Na razie działa u nas tylko jedna stacja która monitoruje osiedle Piastów. – Do końca roku na terenie Kędzierzyna-Koźla zostanie uruchomiona sieć monitoringu jakości powietrza – poinformował Jarosław Jurkowski, rzecznik prezydenta Kędzierzyna-Koźla. – W różnych punktach miasta pojawi się 26 pyłomierzy, które pozwolą na bardziej dokładne pomiary poziomu zanieczyszczeń. Na każdym osiedlu znajdzie się przynajmniej jedno takie urządzenie. Na budowę systemu gmina otrzymała pożyczkę w wysokości 95 proc. z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. Obecnie trwa analiza oferty złożonej w przetargu na jego wykonanie. Sieć pyłomierzy pozwoli m.in. dokładnie wyznaczyć obszary najbardziej zanieczyszczone, uzyskać informacje pozwalające na wczesne ostrzeganie i ochronę mieszkańców miasta przed negatywnymi skutkami smogu. Oczywiście sama aparatura pomiarowa problemu nie rozwiąże, ale pozwoli ustalić, gdzie interweniować trzeba najszybciej.

Aktualna kategoria: AKTUALNOŚCI Tagi: 
REKLAMA
© 2018 Tygodnik PARTNER. All rights reserved / Wszystkie prawa zastrzeżone
Zobacz także: www.kedzierzynkozle24.pl.