Ziemia skrywała szczątki ponad 100 żołnierzy dywizji SS

Ekshumacje przeprowadzono na polu koło Sukowic, kilka kilometrów od Koźla. To największe takie znalezisko w historii na Opolszczyźnie.

Na polu kukurydzy niedaleko drogi łączącej Sukowice z Długomiłowicami przeprowadzono prace ekshumacyjne w celu znalezienia szczątków żołnierzy armii niemieckiej. Spodziewano się kości około 80 osób. Takie bowiem informacje pochodziły z tzw. kwerendy, czyli przeszukań archiwów. Okazało się jednak, że szczątków było więcej, ostatnio doliczono się 125 żołnierzy. Już wiadomo, że to ochotnicy z 18 dywizji grenadierów pancernych SS Horst Wessel (18. SS-Freiwilligen-Panzergrenadier-Division Horst Wessel). Została ona sformowana w styczniu 1944 roku. W jej szeregach mieli początkowo służyć tylko członkowie SA, później wcielono także żołnierzy z 1 Brygady Zmotoryzowanej SS oraz volksdeutschów z Węgier. Część oddziałów po krótkim przeszkoleniu wysłano do Chorwacji z zadaniem zwalczania partyzantki. W lipcu jedyny całkowicie przeszkolony pułk wyekspediowano na Ukrainę, gdzie walczył z Armią Czerwoną, a w sierpniu kolejne oddziały dywizji trafiły na Słowację, by zwalczać tamtejsze powstanie. Rozproszone oddziały dywizji połączono w listopadzie i użyto w walkach o Budapeszt. W styczniu 1945 roku pod naporem Armii Czerwonej dywizja wycofała się na Słowację, a później na  Górny Śląsk i w okolice Koźla. Tutaj na początku 1945 roku stoczyli bój z Armią Czerwoną w okolicach torów kolejowych w Sukowicach. Dywizja poniosła duże straty. Żołnierze zginęli m.in. w skutek ostrzału artyleryjskiego, ale także od kul nieprzyjaciela. Dość długo ich szczątki leżały na polach. Gdy wreszcie mieszkańcy zebrali je były w dość zaawansowanym rozkładzie. Pochowano je na boisku. Na miejscu krótko istniała symboliczna mogiła, ale wreszcie zniknęła, a pole zostało zasiane. Oprócz kości znaleziono fragmenty mundurów, butów żołnierzy, a także pojedyncze egzemplarze broni, która została zabezpieczona przez policję i saperów. Szczątki żołnierzy trafią teraz na  cmentarz wojenny w Nadolicach niedaleko Wrocławia. Poszukiwania prowadzone były na zlecenie niemieckiego Ludowego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi. Działając na zlecenie rządu federalnego Związek ten poświęca się zadaniom mającym na celu odnajdowanie niemieckich grobów wojennych za granicą, jak i ich utrzymanie oraz pielęgnację. W tym zakresie opiekuje się rodzinami ofiar wojennych, jest doradcą zarówno dla firm państwowych, jak i prywatnych, wspiera współpracę międzynarodową na płaszczyźnie opieki nad grobami wojennymi i organizuje spotkania młodych ludzi na  cmentarzach wojennych. Związek zrzesza dzisiaj ponad 330 000 aktywnych członków i ofiarodawców jak też ponad milion ofiarodawców i przyjaciół pracy Związku. Ok. 70 proc. działalności Związku finansowane jest ze składek i darów, wpływów z tytułu spadków i zapisów testamentowych, jak i dochodów pochodzących z corocznej kwesty ulicznej. Od 1991r. Związek wyremontował lub zbudował 331 cmentarzy z II wojny św. oraz 188 cmentarzy z I wojny św. w Europie Wschodniej.

Aktualna kategoria: AKTUALNOŚCI Tagi: 
REKLAMA
© 2018 Tygodnik PARTNER. All rights reserved / Wszystkie prawa zastrzeżone
Zobacz także: www.kedzierzynkozle24.pl.