Zapewniają, że zanieczyszczenie benzenem się zmniejszy

Koksownie Zdzieszowice i Petrochemia zobowiązały się do ograniczenia emisji szkodliwych związków.

Problem wysokich stężeń benzenu w Kędzierzynie-Koźlu występował  od wielu lat.  Cały czas trwa walka  z zanieczyszczeniami

Problem wysokich stężeń benzenu w Kędzierzynie-Koźlu występował od wielu lat. Cały czas trwa walka z zanieczyszczeniami

Zanieczyszczenia benzenem to niezmiennie jeden z największych problemów Kędzierzyna-Koźla. Co prawda z roku na rok sytuacja się poprawia – przynajmniej w statystykach zanieczyszczeń – ale wciąż jest wiele do zrobienia w tej materii. Przede wszystkim chodzi o wyeliminowanie tzw. pików, czyli gwałtownych wzrostów poziomu stężenia benzenu. Temu mają służyć różne działania planowane na ten rok. Działania kontrolne i monitoringowe w zakresie stanu powietrza prowadzi Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Opolu. Po wielokrotnych pikach benzenu, m.in. w Kędzierzynie-Koźlu, zainicjował on wykonanie przeglądów ekologicznych instalacji, a dodatkowo uzyskał dwie ważne deklaracje od emitentów benzenu. Petrochemia-Blachownia S.A. zobowiązała się do wykonania hermetycznego systemu poboru prób benzolu z cystern kolejowych. ArcelorMittal Poland S.A. zapowiedziało ograniczenie o 25 proc. produkcji koksu w Zdzieszowicach poprzez trwałe wyłączenie dwóch najstarszych baterii koksowniczych od sierpnia 2018 roku. – Jak podaje WIOŚ, średnie stężenie benzenu z okresu od 1 stycznia do 31 grudnia 2017 roku wyniosło w Kędzierzynie-Koźlu 3,5 mikrograma na metr sześcienny. Ponieważ do przekroczenia normy średniorocznej (5 mikrogramów) znów nie doszło, nie będzie śledztwa prokuratury w sprawie październikowego piku benzenu, gdy krótko stężenie było jedenaście razy większe. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci usuwania benzenu w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu ludzi złożyła prezydent Sabina Nowosielska. Z powodu nieprzekroczenia normy średniorocznej prokuratura odmówiła przeprowadzenia śledztwa w sprawie benzenu już po raz drugi. – Czystość powietrza w naszym mieście jest bardzo ważna dla mieszkańców i powinna być traktowana priorytetowo. Aby ocenić realne zagrożenie benzenem w Kędzierzynie-Koźlu, można porównać bardzo niskie stężenie w powietrzu dla mieszkańców (5 mikrogramów na metr sześcienny) z najwyższym dopuszczalnym stężeniem benzenu na stanowisku pracy, które wynosi 1600 mikrogramów na metr sześcienny. Większym zagrożenie zdrowia mieszkańców w mojej ocenie jest poziom pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5 – uważa dyrektor Andrzej Krueger. Problem wysokich stężeń benzenu w Kędzierzynie-Koźlu występował od wielu lat. Do 2005 roku, ze względu na brak ciągłości badań i różnorodność stosowanych metodyk badawczych, nie było możliwości wiarygodnego udokumentowania faktycznego stanu jakości powietrza. Z chwilą uruchomienia automatycznych stacji do pomiarów imisji oraz wprowadzenia pomiarów pasywnych benzenu, uzyskano dokładne dane, na podstawie których rokrocznie są dokonywane oceny jakości powietrza w zakresie tego zanieczyszczenia.

Aktualna kategoria: AKTUALNOŚCI Tagi: 
REKLAMA
© 2018 Tygodnik PARTNER. All rights reserved / Wszystkie prawa zastrzeżone
Zobacz także: www.kedzierzynkozle24.pl.