Marek Piasecki ogłosił start w wyborach na prezydenta miasta

Związany z ugrupowaniem „Kukiz 15” przedsiębiorca z Kędzierzyna-Koźla postanowił powalczyć o najważniejszy urząd w gminie.

O swoim planie startu w wyborach samorządowych Marek Piasecki poinformował dziś (czwartek) na zwołanej przez konferencji prasowej. Przedstawił na niej główne punkty swojego programu wyborczego. Piasecki chce się skupić przede wszystkim na poprawie jakości powietrza w Kędzierzynie-Koźlu. – Trzeba wreszcie wskazać truciciela, który emituje trujący benzen – mówi przedsiębiorca z Kędzierzyna-Koźla. Już od wielu tygodni w internecie wskazywał on na niebezpieczne skutki tak zwanych „pików”, czyli krótkotrwałych wzrostów poziomu zanieczyszczenia benzenem.

Ponadto Piasecki mówił m.in. o darmowej komunikacji w mieście, obniżeniu podatków dla lokalnych przedsiębiorców, tanich mieszkaniach i działkach budowlanych dla młodych. Jedną z najciekawszych propozycji była budowa centrum rozrywki dla mieszkańców Kędzierzyna-Koźla.

Rywalem Marka Piaseckiego w staraniach o fotel prezydenta Kędzierzyna-Koźla będą na pewno Sabina Nowosielska, Andrzej Chrzanowski (PiS) oraz Andrzej Mazur (SLD i Nowoczesna). Faworytem wyborów pozostaje urzędująca prezydent, ale Piasecki to obok Chrzanowskiego główny kandydat do wejścia do drugiej tury. W dwóch ostatnich wyborach samorządowych w Kędzierzynie-Koźlu urzędujący prezydent przegrywał w drugiej turze. Kandydaci, którzy wcześniej odpadli nierzadko „przekazywali” swoje głosy na ich rywali, co kończyło się zmianami w magistracie.

Piasecki jest umiarkowanym, ale jednak krytykiem tego, w jaki sposób zarządzane jest miasto Kędzierzyn-Koźle. Tak wypowiadał się niedawno w jednym w wywiadów dla portalu KK24.: – Patrząc z perspektywy tych czterech lat trudno nie ulec wrażeniu, szczególnie w gminie, że obecna władza przede wszystkim realizuje projekty i pomysły poprzedników. Żeby nie szukać daleko, wymienię przebudowę alei Jana Pawła II, budowę basenów czy hospicjum, które zainicjował poprzedni prezydent Kędzierzyna-Koźla Tomasz Wantuła. Nie uniknięto przy tym potknięć. Pamiętam, jak około pięć lat temu mieszkańcy protestowali przeciwko ówczesnemu prezydentowi, wytykając mu brak basenu letniego. Zorganizowano wtedy happening, gdzie kilka osób sympatyzujących z obecną władzą pluskało się w dmuchanym baseniku. Minęło tak dużo czasu, a obiektu nadal nie ma. Podobnie rzecz ma się z hospicjum – mówił Piasecki.

Aktualna kategoria: AKTUALNOŚCI
REKLAMA
© 2018 Tygodnik PARTNER. All rights reserved / Wszystkie prawa zastrzeżone
Zobacz także: www.kedzierzynkozle24.pl.