Na Blachownię znów spadły amerykańskie bomby

Widowiskową rekonstrukcję przeprowadzono w sobotę na parkingu PKS.

Zorganizowała ją gmina Kędzierzyn-Koźle we współpracy ze stowarzyszeniem Blechhammer 1944. W sobotę na parkingu PKS w Blachowni pojawili się rekonstruktorzy w niemieckich mundurach, panie odgrywające role sanitariuszek i zwykli cywile. Rekonstrukcja pokazała jak z perspektywy samego miasta wyglądały bombardowania. Nie zabrakło wybuchów pirotechnicznych, które wyglądały niezwykle realistycznie. W niektórych przypadkach kula ognia miała wysokość ponad 10 metrów. Nie zabrakło także odgłosów strzałów, pokazu samochodów i motocykli wojskowych, a także wystrzałów obrony przeciwlotniczej.

Do prawdziwych nalotów na teren dawnego Kędzierzyna-Koźla doszło pod koniec drugiej wojny światowej. Tak zwana Śląska „bitwa o benzynę” była jedną z najbardziej intensywnych kampanii lotniczych toczonych w czasie II wojny światowej. Stanowiła wycinek szerszej ofensywy bombowej skierowanej przez Siły Powietrzne Armii Stanów Zjednoczonych (USAAF) przeciwko instalacjom produkcji paliw na terenie Niemiec i w innych krajach okupowanej Europy. W Kędzierzynie-Koźlu znajduje się wiele poniemieckich umocnień: bunkrów, schronów, a także pozostałości filii byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, który powstał w związku z budową fabryki paliw syntetycznych w Blachowni (Oberschlesische Hydrierwerke AG Blechhammer).

ELS

Aktualna kategoria: AKTUALNOŚCI
REKLAMA
© 2018 Tygodnik PARTNER. All rights reserved / Wszystkie prawa zastrzeżone
Zobacz także: www.kedzierzynkozle24.pl.