Pojawia się i znika. Taka polityka

Skrzyżowanie al. Jana Pawła II i ul. 1 Maja należy do najniebezpieczniejszych w Kędzierzynie-Koźlu. Dochodzi tam do licznych stłuczek, zdarzają się potrącenia pieszych, a bywało że i do śmiertelnych wypadków. Dlatego pomysł ustawienia tam fotoradaru nie budził sprzeciwu tych kierowców, którzy nie zasługują na miano piratów drogowych.

Najpierw postawiono tam maszt na takie urządzenie, ale szybko okazało sę, że skrzynka na urządzenie mierzące prędkość przejeżdżających aut i robiące zdjęcia tym, które te prędkość przekraczają jest za mała. W efekcie długimi miesiącami słup stał bezużytecznie w końcu jednak jesienią ubiegłego roku fotoradar zamontowano i już w pierwszych dniach potwierdziło się, jak bardzo było ono w tym miejscu wskazane. Urządzenie codziennie robiło około setki zdjęć, co owocowało wystawianiem takiej właśnie liczby mandatów. Wieść o tym szybko rozniosła się po mieście i kierowcy zaczęli zwalniać na feralnej krzyżówce, dzięki czemu stała się ona bezpieczniejsza. Upłynął już jednak okres wynajmu fotoradaru i od kilkunastu dni znów maszt jest bezużyteczny, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na zachowanie wielu kierowców.

Problem zagrożenia powrócił więc jak bumerang, co wynika z plątaniny przepisów, regulujących ustawianie fotoradarów przez gminę, ale też z braku zdecydowania urzędników. Krzyżówkę w centrum Kędzierzyna trzeba bowiem przebudować, o czym mówi się od lat. Są nawet pomysły, by zbudować w tym miejscu rondo, które w naturalny sposób wymusza ograniczenie prędkości, ale kiedy to nastąpi – nie wiadomo. Oby modernizacja zbiegu al. Jana Pawła II i ul. 1 Maja nastąpiła jak najszybciej, zanim dojdzie tam do kolejnych wypadków. Na takie inwestycje pieniądze muszą się znaleźć.

Aktualna kategoria: KOMENTARZE
REKLAMA
© 2018 Tygodnik PARTNER. All rights reserved / Wszystkie prawa zastrzeżone
Zobacz także: www.kedzierzynkozle24.pl.